POCHWAŁA HAMULCA SZOTA GROTA

Modelarze którzy budują modele żaglowe z żaglami typu „genua” którego róg szotowy znajduje się za masztem lub kilkoma żaglami przednimi które „ zachodzą” za siebie mają zawsze do rozwiązania ten sam problem. Otóż tego typu żagle jak fok genueński lub układ żagli np. forsztaksel, sztaksel, fok zachodzących na siebie wymaga przy zwrotach przeciągania żagli przed masztem lub przed sztagami w przypadku kilku żagli przednich.

W takim przypadku trzeba wiedzieć o tym, że będziemy mieli zupełnie inne ustawienie sposobu wybierania żagli na drążku aparatury.

W modelu gdzie fok swobodnie przechodzi przed masztem nie ma problemu, drążek w jednym skrajnym położeniu oznacza żagle maksymalnie wyluzowane, a w drugim skrajnym – maksymalnie wybrane . Natomiast kiedy żagiel przedni trzeba będzie przeciągać przed masztem przy zmianie halsu położenie drążka względem pozycji żagla będzie zupełnie inne. Drążek w pozycji neutralnej oznacza, że żagle są maksymalnie wyluzowane. Natomiast w pozycjach skrajnych żagle będą maksymalnie wybrane odpowiednio na lewym lub na prawym halsie czyli drążek wychylony skrajnie w lewo oznacza maksymalnie wybranie żagla na lewym halsie i analogicznie na prawym. Tylko tyle, że aby przejść z pozycji maksymalnie wybranego żagla np. na lewym halsie do pełnego wybrania na prawym żagiel musi zostać najpierw całkowicie wyluzowany i następnie ponownie wybrany do pracy na przeciwnym halsie. Co to oznacza – ano tyle, że w opisywanym przypadku przy każdym zwrocie przez sztag nie da się przejść bezpośrednio żaglami z halsu na hals. Jest to możliwe wyłącznie poprzez całkowite wyluzowanie żagli i ponowne ich wybranie na nowym halsie po zwrocie.

Oznacza to tyle że przy każdym zwrocie przez pewien czas model pozostaje bez napędu, płynie tylko siłą inercji, a wyluzowane żagle poza tym że nie napędzają w tym momencie modelu to jeszcze go dodatkowo hamują.

Są dwa sposoby poradzenia sobie z tym problemem. Najprostszy to zastosowanie niezależnej windy do obsługi przednich żagli. Sposób rzeczywiście najprostszy ale tylko w teorii, bo po pierwsze nie w każdym modelu da się zmieścić dwie windy, po drugie trochę rosną koszty a po trzecie sterowanie modelem z dwoma windami do obsługi żagli wcale nie jest takie proste jak się wydaje. Najlepiej o tym wiedzą nasi koledzy Darek Pieczka , Marek Stala i autor tego tekstu którzy mieli takie rozwiązania w swoich modelach.

Drugim sposobem, który chciałem przybliżyć tym których jeszcze ten tekst nie znudził jest rozwiązanie które zastosował w swoim modelu Mistrz Świata w klasie NSS A z 2011 roku Torsten Hill z Niemiec. Startował on modelem „Sprinta” z dużą „genuą”. Do sterowania żagli używał jednej windy ale uzupełnionej o hamulec szota grota.

Na czym polega działanie tego hamulca. Otóż w momencie gdy model płynie ostro do boi i ma wybrane żagle w momencie rozpoczęcia zwrotu przez sztag zostaje włączony wspomniany hamulec szota grota czyli grot pozostaje w pozycji wybranej, a „genua” jest w tym czasie przeciągana przed masztem. Kiedy „genua” jest już w prawidłowej pozycji na nowym halsie względem wiatru należy zwolnić hamulec i oba żagle pracują obsługiwane jedną windą.

Co daje takie rozwiązanie – otóż przede wszystkim model z tym rozwiązaniem co prawda na pewno trochę zwolni podczas zwrotu ale grot praktycznie przez cały czas pracuje. Natomiast bez tego hamulca przy zastosowaniu jednej windy oba żagle podczas zwrotu będą przez pewien czas łopotały czyli nie będą pracowały co w przypadku zwłaszcza lekkich modeli może doprowadzić nawet do ich całkowitego zatrzymania się.

Sam mechanizm hamulca jest dziecinnie prosty do wykonania. Wystarczy krótki kawałek metalowej lub wykonanej z twardego plastiku rurki w której należy umieścić pętelkę z linki.

Przez tę pętelkę trzeba przewlec szot grota. Drugi koniec linki tworzącej pętelkę jest połączony

z orczykiem dodatkowego, standardowego serwa [ 2 – 3 kg uciągu].

Serwo to najlepiej jest podpiąć do kanału typu włącz – wyłącz czyli pod zwykły wyłącznik dlatego, że hamulec działa w układzie 0 -1. Rurkę z pętelką należy zamocować w modelu tak aby szot grota mógł się swobodnie prze nią przesuwać. W momencie gdy chcemy unieruchomić szota należy włączyć serwo i wówczas pętelka dociśnie szota do krawędzi rurki co skutecznie go unieruchomi i to cała filozofia działania tego rozwiązania.

Pływałem modelem Torstena Hilla i muszę stwierdzić, że to rozwiązanie nie tylko jest proste w budowie, ale przede wszystkim jest bardzo skuteczne.

Michał Daranowski