„El Draco” DYLEMATY cz. IV

Projektując „El Draco” wielokrotnie zastanawiałem się jak model powinien wyglądać nad pokładem. Jeden maszt, dwa? Kecz, jol, slup, może coś z gaflem. Podczas jednego z mazurskich rejsów, mając całkowicie wyluzowane myśli, zacząłem na kartkach z brulionu prowizorycznie szkicować różne wersje. Oczywiście dokładność tych rysunków pozostawia wiele do życzenia, ale w końcu wybrałem wersję jol z ożaglowaniem bermudzkim. Jol dlatego, że serwo sterowe jest przed bezanmasztem. Malutki bezan w zasadzie jest dla ozdoby. Trochę kombinowałem nad układem szotów i ich napędu. Winda, popularny HITEC ma długi czas pracy (~5s) i na swoim fabrycznym nawijaku wybiera ponad 40 cm linki. Nie potrzebowałem tyle, szczególnie na szocie foka. Bezan potrzebował jeszcze mniej, dużo mniej. Po prostych rozważaniach trygonometrycznych ustaliłem niezbędne średnice bębnów w nowym nawijaku. Kilka krążków sklejki, wiertarka spełniająca rolę prymitywnej tokarki i powstał prezentowany nawijak. W międzyczasie doszło nowe radio i podczas kolejnego rejsu wpadłem na pomysł, żeby bezan był sterowany niezależnie przy użyciu dodatkowego serwa. Nowy zestaw nadajnik/odbiornik to umożliwiał. Kilka uwag na temat samego obliczania zrównoważenia jednostki. Na Mazurach na jachcie, z uwagi na warunki, zastosowałem starą i błędną teorię nazwijmy ją np. teorią bocznego oporu. Wiem, że pokutuje ona jeszcze w wielu podręcznikach i o projektowaniu jachtów i o teorii żeglowania. Jest stosunkowo prosta, ale opiera się na tzw. wyprzedzeniu żaglowym i środkach geometrycznych podwodzia i ożaglowania. Może paść pytanie kiedy jacht płynie bokiem (tylko w dryfie) i kiedy żagle pracują przy kącie natarcia zbliżonym do 90o (wyluzowane do want). Jedno z drugim jakoś do siebie nie pasuje. Nie chcę rozwodzić się nad teorią, to jest często zbyt nudne dla czytelników, ale w dużym skrócie powinno się porównywać siłę nośną wytwarzaną przez kadłub, siłę wytwarzaną przez żagle i stopień równoważenia się momentów dla poszczególnych sił. Najlepiej dla kilku kątów przechyłu jednostki np. 10-20-30o. Te obliczenia powiedzą wiele o zachowaniu się naszego przyszłego jachtu. Jeszcze więcej powiedzą pierwsze pływania. To mam nadzieję, już niedługo nastąpi.

Andrzej.