Wilków 25 – 26. 04. 2026
Tegoroczny sezon modeli żaglowych członkowie stowarzyszenia MiniSail wraz z kolegami z Czech otworzyli uczestnictwem w pierwszych tegorocznych zawodach w Wilkowie u podnóża Łysicy – najwyższej góry w Górach Świętokrzyskich. Spotkaliśmy się tutaj po raz czwarty – bardzo fajny ośrodek jeśli chodzi o zakwaterowanie i dobry akwen oraz łatwy dojazd – nic więcej nie trzeba.
W tym roku pogoda podczas zawodów była zmienna. Bardzo dobre warunki były w sobotę, wiatr wiał z prędkością około 4 – metrów na sekundę, było słonecznie a temperatura powietrza wynosiła około 15 stopni C. Prognozy pogody na niedziele niestety nie były korzystne, miało się znacznie ochłodzić i możliwe były opady deszczu. Tak też się stało – w sobotę rozegrano po trzy biegi w klasie 650 STANDARD i OPEN natomiast w niedzielę nie dało się pływać z powodu bardzo silnie wiejącego wiatru. Prędkość przekraczała 10 metrów na sekundę a w porywach była zdecydowanie większa. Dodatkowo temperatura powietrza spadła do 7 – 8 stopni. Dlatego też zawodnicy w porozumieniu z Głównym Sędzią Panem Hieronimem Drachaimem i organizatorami zadecydowali że w tych warunkach nie będzie żadnych startów. Zaplanowany na niedziele wyścig o nagrodę specjalna czyli Świętokrzyska Zapaskę nie mógł być rozegrany. Dlatego o przyznaniu tej nagrody zadecydowało losowanie wśród zainteresowanych zawodników. Nagroda przypadła w udziale Darkowi Pieczce. Dla porządku podaję wyniki zawodów: w klasie NSS 650 STANDARD Junior pierwsze miejsce zdobył Rafał Bruchmiller przed Tobiaszem Wittem i Filipem Dyllongiem. Pomiędzy seniorami w tej klasie walka był bardzo zacięta i wyrównana. Wygrał Zbigniew Mańkus przed Irkiem Żywicą i Zbyszkiem Lembasem .
W klasie OPEN wygrał Marek Stala przed naszym kolegą z Czech – Frankiem Chmelką a trzecie miejsce zajął Darek Stasiak. W zawodach brało udział 20 modeli, uczestniczyło czterech kolegów z Czech. Obsługę sędziowską zapewnili Hirek Drahaim i Basia Pieczka oraz autor tego tekstu.
Poza medalami i dyplomami dla zwycięzców poszczególnych konkurencji nasza sekcja wzbogaciła się o małe działo okrętowe tak zwana „wiwatówkę”. Zawody otwarliśmy i zamknęli wystrzałem z tego małego działka.
Idea powstania tego pomysłu wywodzi się z Mistrzostw Świata klas NS rozegranych w 2003 roku we Francji. Tam zarówno otwarcie jak i zakończenie zawodów było uzupełnione wystrzałem z małego działa. Ten fakt przypomniał mi jesienią ubiegłego roku Darek Stasiak. Ponieważ miałem trochę wolnego czasy więc zrobiłem małe działo okrętowe wzorowane na działach z okresu Admirała Nelsona i od tych zawodów będziemy otwierali i zmykali zawody wystrzałem ze wspomnianej „wiwatówki” .
Michał Daranowski




