Le „GORFOU” – „PINGWIN” – mały jacht żaglowy z francuskiej stoczni „Patric Balta” – budowa modelu

W listopadzie ubiegłego roku napisałem na naszej stronie o zrobieniu laminatowego kadłuba małego modelu żaglowego którym można wystartować w klasie NSS – B.

Żeby nie zgłupieć w zimie powoli zacząłem budować ten model z założeniem, że popływam nim

w roku 2021 r.

Na początku chciałem się podzielić z tymi co ten tekst przeczytają następującymi dywagacjami na temat tego co się aktualnie nas czeka  w związku ze startami modelarzy na zawodach w  roku 2021. Celowo nie piszę „Sezon 2021”  tylko „rok 2021” bo już właściwie jest po tegorocznym sezonie.

To co ewentualnie  uda się  w tym roku zrobić  – myślę o startach w kraju – to jak na razie możemy praktycznie myśleć o pojedynczych i chyba tylko jednodniowych imprezach.

W dniu 21 kwietnia br. NAVIGA odwołała Mistrzostwa Świata w klasach NS  a kilka dni później

– 4 maja –  Rosyjska Federacja Modelarstwa Pływającego wspólnie z NAVIGA , rosyjską Korporacją Budowy Statków i Miastem Kaliningrad przysłały zaproszenia do udziału w terminie 1 -11 sierpnia

w zawodach rangi Pucharu Świata  – „World CUP” w klasach NS i M.

Z jednej strony rozumiem chęci zorganizowania dużej międzynarodowej imprezy w Kaliningradzie bo Rosjanie już drugi raz z rzędu nie mogą rozegrać tej imprezy a przecież włożyli w przygotowania dużo pracy i środków finansowych. Natomiast z drugiej obawiam się, że będą to zawody typu „mistrzostwa byłych republik CCCP”. Tak było podczas Mistrzostw Europy w Gatczinie  w 2018 roku. Był co prawda minimalny udział zawodników z poza byłego ZSRR ale tak mało znaczący, że NAVIGA nie opublikowała nawet oficjalnie końcowego komunikatu !, bo wówczas ”czarno na białym” widać by było jakie europejskie kraje reprezentowali zawodnicy. Przypominam, że w 2018 roku jeszcze nikt nie słyszał

o „Covid” . Jak to wyjdzie aktualnie  z wszelkimi obostrzeniami sanitarnymi i „Covid” w tle to zobaczymy .

W każdy bądź razie na międzynarodowy sukces  imprezy moim zdaniem trudno w tej sytuacji będzie liczyć.

Mam nadzieję, że tegoroczne Mistrzostwa Polski zaplanowane  po zmianie terminu na wrzesień uda się rozegrać, czego organizatorom życzę. Co do reszty zaplanowanych na ten rok imprez NS  to czas

i wirus pokaże.

 

Wracając do budowy modelu. Na ten jacht zwrócił mi uwagę parę lat temu Darek Stasiak. Jacht mi się spodobał. Dosyć długo czekałem na jakąś odpowiedź ze stoczni w sprawie dostępu do dokumentacji niestety bez efektu. Ostatecznie postanowiłem spróbować stworzyć dokumentacje na podstawie tego co znalazłem w Internecie i w prasie. Pod koniec moich starań w próbach dotarcia do dokumentacji pomógł nasz kolega Bogdan Śliwa. Poprzez swoje kontakty Bogdan spowodował to, że otrzymaliśmy ze stoczni  podstawowe rysunki jachtu czyli generalkę i przekroje kadłuba  wszystko w bardzo dużej rozdzielczości. Po wprowadzeniu korekt na mojej dokumentacji  [na szczęście nie dużych] zrobiłem kopyto, formę i laminatowy kadłub modelu.

Jacht Le „Gofrou” to jest projekt i produkt francuskiej stoczni jachtowej której właścicielem jest Pan Patric Balta. Stocznia ma bardzo szerokie widmo produkcji: od małych wiosłowych łodzi poprzez jachty żaglowe jedno i wielokadłubowe oraz jachty i łodzie motorowe.

Specyfiką stoczni jak mówi w wywiadzie zamieszczonym na stronie stoczni sam Patric Balta  jest fakt, że poza podstawową ofertą handlową  wykonują łodzie i jachty na prywatne zamówienia zainteresowanych.

Jacht którego model właśnie kończę to mała jednostka o długości całkowitej z bukszprytem wynoszącej 6,45 metra.  Ożaglowanie tradycyjne typu slup z żaglem gaflowym typu huari. Jacht wyposażono w miecz szybrowy z bulbem.

C.D.N.

Michał Daranowski